na wyłączność

Wydawało mi się, że bycie wystarczająco dobrą mamą to taki stan, który raz wypracowany zostaje z nami na zawsze. Bo skoro tyyyyyle pracy trzeba włożyć, by się nią stać, to wypadałoby móc już tylko odcinać kupony;) Mieć zagwarantowane, nie musieć wkładać więcej wysiłku… Przedsięwzięcie jest to jednak rodem z takich, które ciągłej, nieustannej pracy wymagają. Zamieszanie po pojawieniu się w domu Trzeciego…

6 skarbów natury dla niemowlaka

Niewiele jest cudowniejszych zjawisk na świecie niż maleńki, nowo narodzony człowiek. Jego widok rozczuli każdego, nawet najtwardszego z twardych;) Mnie w każdym razie rozczula bardzo i gdy tylko widzę noworodka rozpływam się zupełnie… Bywa jednak, że noworodek poza mnóstwem radości, przysparza nam też nieco trosk. Delikatne ciałko powoli przystosowuje się do nowych warunków, jakże innych niż te, które zna z…

z chaosu

Na początku jest chaos. Dopiero po nim nastąpi porządek i jest to dla większości z nas dość pocieszający scenariusz:) Teoretycznie można było nastanie chaosu przewidzieć… Można było się domyślić, że pojawienie się w rodzinie trzeciego dziecka ów chaos wywoła i przygotować się tym samym na jego wystąpienia okoliczność. Albo w ogóle mu zapobiec? Nie zapobiegłam. Mało energii wkładałam też w chaosu…

odrobina empatii

Finisz mojego oczekiwania na potomka numer trzy wiąże się z coraz częstszym odwiedzaniem placówek medycznych. Ciąża nieco skomplikowana, im wyższa, tym większą roztacza się nad nią pieczę. Raczej z tym nie dyskutuję, daję się prowadzić lekarzom, którym ufam i wierzę, że już niedługo wszystko zakończy się upragnionym happy endem 🙂 Póki co mam jednak mnóstwo okazji do tego, by z bliska…

wakacje marzeń

To moje pierwsze od niepamiętnych czasów wakacje, które w całości spędzam w kraju. Trochę jeszcze mnie nosi po Polsce ale kwestia tygodnia, moze dwóch i nie bede juz mogla ruszyć się z miasta. Będę tylko leżeć, pachnieć i czekać na rozwiązanie:) Dziś mam już pełną zgodę na ten czas, cieszę się nim, choć jeszcze kilka tygodni temu, na chwilę przed…

obecności!

Dawno nie czytałam tak mądrego wywiadu, jak ten, którego Agnieszce Jucewicz udzielił profesor Bogdan de Barbaro (całość znajdziesz klikając tu). Wzruszył mnie, nakarmił, serducho ciepłem wypełnił i zainspirował do napisania kilku słów o ojcach, może także do ojców, któż to wie;) Ale po kolei… Zajęcia w szkole psychoterapii. Kilkanaście osób dostaje takie samo zadanie, jedno z poleceń brzmi: opisz swojego ojca…

jak rodzić?

Instynkt wicia gniazda obezwładnia mnie coraz bardziej. Stanowię całą sobą jedną wielką (i z każdym dniem coraz większą) ilustrację tego, jak bardzo hormony wpływają na życie kobiety… Snuję się po sklepach z cudownymi, maleńkimi ciuszkami w cenach abstrakcyjnie nieadekwatnych, przeglądam dziesiątki stron internetowych w poszukiwaniu wyprawki, a największym moim dylematem jest ten związany z imieniem dla Potomka;) Poza tym więcej…

wielkie piękno

Mówi się, że nie ma piękniejszego miasta na ziemi… A ja nie mam co do tego wątpliwości:) Bo Rzym urzeka mnie swym pięknem o każdej porze dnia i nocy, w każdą pogodę. Najbardziej lubię go wiosną i właśnie taki, wiosenny i kwitnący, przedstawię w tym wpisie. Mało będzie w nim słów, w tym wypadku wydają się one zbędne. La grande…

bez cukru

Tworzenie bloga ma mnóstwo plusów.  Według mnie jednym z większych jest fakt, że można, choćby na chwilę, wejść w takie buty, w jakie tylko się chce:) Ja na przykład wejdę dziś w buty recenzentki i bardzo mi się ten pomysł podoba! Jestem świeżo po lekturze „Bez cukru, proszę”- książki, będącej zapisem wywiadu- rzeki, jakiego Kasia Miller udzieliła Danusi Kondratowicz. Po…

niezauważona

Mam „wspaniałą” tendencję do myślenia o sobie w kategoriach: zaradna, sprawcza, silna, takich tam ogólnie sugerujących, że dam radę i już. Nie zmienia mi się to nawet w ciąży, całkiem już wysokiej, która w dodatku coraz częściej lubi mnie zaskakiwać, jakby chciała utrzeć noska mojemu myśleniu w wymienionych wyżej kategoriach… Póki co staram się jednak tego nie zauważać, prę do…