manifest

Z reguły jest tak, że gdy ni stąd, ni zowąd czas nabiera zawrotnej prędkości, przestrzeni na oddawanie się marzeniom robi się nieco mniej. Chwila obecna okazuje się być na tyle fascynująca, że sfera marzeń może na tym odrobinkę ucierpieć… Co wcale nie czyni nas mniej szczęśliwymi zazwyczaj;) Zwłaszcza tych z nas, którzy lubią, gdy się dzieje i posiedli tę niezwykłą umiejętność cieszenia się swoją aktywnością. Którym z nią dobrze i już. I tylko czasem, ukradkiem, zdarzy im się zamarzyć, choćby o wygospodarowaniu jakiejś ekstra godziny. I tu naprawdę się rozmarzyłam, bo dla mnie samej taka dwudziesta piąta godzina dodana do każdej doby to byłby prawdziwy luksus…

W zalewie ważnych książek, pilnych publikacji i ciekawych artykułów, można by było wtedy utonąć;) Jest ich tyle, że jedno życie to stanowczo za mało, by je wszystkie przeczytać;) W myślach przywołuję właśnie te tytuły, które piętrzą się na półkach i tylko czekają na swój czas… Ba, przywołuję też blogi, które mogłabym wtedy czytać i czytać godzinami… Ile ich w tych internetach jest?!!

Jednym z takich byłby zapewne blog bozenaburzynska.pl… Bliski mi bardzo, ciekawy, pełen wartościowych treści, które cenię najbardziej. I całkiem niedawno znalazłam na nim Manifest rodzicielstwa całym sercem. Jest tak piękny, że czytając go prawdziwie się wzruszyłam… Być może wzruszysz się i Ty?

Oto on- wyjątkowy manifest:

„Przede wszystkim chcę, abyś wiedział, że jesteś kochany i godny miłości.

Dowiesz się o tym z moich słów i działań – z lekcji miłości zawartych w sposobie jaki traktuje ciebie i siebie.

Chcę abyś wychodził do ludzi i świata z silnym poczuciem własnej wartości.

Będziesz się uczył, że zasługujesz na miłość, przynależność i radość, gdy będziesz widział, że traktuję siebie samego z wyrozumiałością i godzę się z moją niedoskonałością.

Będziemy w naszej rodzinie ćwiczyli odwagę przez wychodzenie do ludzi pozwalanie aby inni ludzie nas dostrzegali oraz przez poszanowanie wrażliwości. Będziemy opowiadali historie naszych porażek i zwycięstw. W naszym domu zawsze będzie miejsce zarówno na jedno jak i na drugie.

Nauczymy cię współczucia przez okazywanie go przede wszystkim samym sobie, a w dalszej kolejności sobie nawzajem. Ustanowimy granice i będziemy ich przestrzegać. Będziemy szanować ciężką pracę, nadzieję i wytrwałość. Odpoczynek i zabawa znajdą się zarówno wśród rodzinnych wartości, jak i praktyk.

Nauczysz się odpowiedzialności i szacunku, obserwując jak popełniam błędy i naprawiam je, a także patrząc, jak proszę o to, czego potrzebuję i mówię o moich uczuciach.

Chcę abyś znał uczucie radości, dlatego wspólnie będziemy praktykować wdzięczność.

Chciałabym abyś odczuwał radość, dlatego wspólnie nauczymy się jak być wrażliwym.

Gdy pojawią się niepewność i niedostatek, będziesz potrafił czerpać z ducha będącego częścią naszego codziennego życia.

Wspólnie będziemy płakać i mierzyć się z lękiem i żalem. Będę chciała ująć ci bólu, lecz zamiast tego usiądę z tobą i nauczę cię, w jaki sposób go odczuwać.

Będziemy się śmiać, śpiewać, tańczyć i tworzyć. Zawsze będziemy mieli prawo czuć się sobą w swoim towarzystwie. Bez względu na to, cokolwiek by się działo, zawsze będziesz należał do naszej rodziny.

Ponieważ zaczynasz swoją podróż ku życiu całym sercem, największym darem, jaki mogę ci przekazać, będzie życie i kochanie całym sercem i wykazywanie się wielką odwagą.

Nie będę cię uczyła ani kochała, ani pokazywała ci niczego w sposób perfekcyjny, lecz pozwolę, abyś zobaczył mnie taką, jaką naprawdę jestem, a dar widzenia cię zawsze będę uważała za święty. Widzenia prawdziwego i przenikliwego. ”

Manifest pochodzi z książki Brene Brown ” Z wielką odwagą” i czuję, że może być cudownym przewodnikiem po ścieżkach rodzicielstwa… Niech tak właśnie będzie 🙂

#fela

  One thought on “manifest

  1. Agata
    28 stycznia 2016 o 9:49 pm

    Koniecznie ale to koniecznie muszę przeczytać tę książkę! Jagódka wiedziała co robi zamieszczając ten wpis właśnie dzisiaj, bo mi dzisiaj był on baaardzo potrzebny!

    • 28 stycznia 2016 o 10:12 pm

      Ja tez juz nie moge sie jej doczekać:) A po Twoim komentarzu ciesze sie jeszcze bardziej, że wpis dzis sie tu dzis znalazł:) Buziaki!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: