być bardziej

Okres świąteczno- noworoczny sprzyja spojrzeniu wstecz, podsumowaniu, sporządzeniu bilansu. Wielu z nas zadaje sobie pytanie o to,  jaki mijający rok był. Co przyniósł? Co zabrał? Jak nas zmienił i jak my sami na przełomie minionych dwunastu miesięcy zechcieliśmy się zmienić.

Na myśl o moim bilansie w brzuchu budzą mi się motyle:) 2015 rok przyniósł nam na świat Feliksa- małego, cudownego nauczyciela rzeczy ważnych. I pięknych. Przyniósł doświadczenie trzeciego macierzyństwa, które, co tu dużo mówić, za każdym razem jest jeszcze bardziej niezwykłe… I choć bywało trudno, choć momentami bezsilność i zmęczenie przytłaczały i doprowadzały do łez, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że był to dla naszej pięcioosobowej drużyny dobry i wartościowy czas.

Wśród podsumowań i planów na Nowy Rok znajduję też miejsce na refleksje. Zwalniam. Rozglądam się wokół. Zadaję sobie pytania, sporo pytań. Wnikam, choć niektórzy wnikanie odradzają. Sugerują, by po prostu iść naprzód, zbytnio się nie wgłębiając, nie zastanawiać. Wziąć poprawkę na to, że” takie mamy czasy” i gnać, ścigać się, osiągać cele. Bez refleksji, wrażliwości, wnikania. Za to w coraz ściślej określonych ramach, w konkretnych strukturach. Wśród wszechobecnych procedur. Te w minionym roku towarzyszyły mi nader często. W szpitalach, instytucjach publicznych, szkołach czy w przedszkolu córki. Wszędzie tam odgrywają coraz istotniejszą rolę. Zwykle za cenę bliskości, empatii, odruchów serca. Kosztem zaufania.

Nie chcę tego wyścigu. Nie chcę gonitwy ani dla siebie, ani dla swoich dzieci. Moja niechęć niesie jednak za sobą duże konsekwencje, jej owocem są liczne pytania, dylematy. Jak wychować dzieci do życia w świecie, w którym reguły są coraz dalsze od naszej natury? W samym środku tej niełatwej konstatacji, w książce „Dawna mądrość na nowe czasy” trafiam na wypowiedź członka starszyzny plemienia Kalaallitów z zachodniej Grenlandii. Niezwykle ciekawą w całości, tu przytoczę jedynie jej fragment. Tak bardzo aktualny, adekwatny do tego, co wokół, co dzisiaj…

„Najtwardszy lód tkwi w sercach ludzi. To brzmi jak paradoks, ale wydaje się, że im szybciej topnieje naturalny lub na Północy, tym twardszy staje się lód w sercach ludzi. Co sprawia że serca ludzi są tak zimne? Myślę, że ma to coś wspólnego z tym, że jesteśmy od siebie tak bardzo oddzieleni. Staliśmy się nawet wobec siebie wrodzy. Tak niewiele jest dzisiaj ludzi, którzy naprawdę potrafią się wziąć w ramiona i poczuć nawzajem. A jeszcze mniej takich, którzy pozwalają sobie na wzruszenie. Dlaczego? Ludzie są tak bardzo ustrukturyzowani, że nie ma w nich miejsca na spontaniczność. Nie ma miejsca na ceremonię ani na prawdziwy śmiech- prosto z serca. Nie ma miejsca na dostrzeganie piękna przedmiotów. Dlatego serca zamarzły. Na czym koncentrowała się ludzkość w swej historii? Zajmowaliśmy się zabijaniem się nawzajem z najróżniejszych powodów: z chęci posiadania jakiś obszarów lub w imię jedynie słusznej wiary- z wymyślonych nieistotnych powodów. Tylko podczas ostatniej wojny zginęło sześćdziesiąt milionów ludzi. Do dzisiaj wydaje się miliony na dalsze zbrojenia, podczas gdy codziennie umiera czterdzieści tysięcy dzieci. Wygląda na to, że wszystkie wartości zamarzły. Dlatego zanim naprawdę coś będzie mogło się zmienić, musimy najpierw roztopić lód w ludzkich sercach.”

Roztopić lód w sercu- brzmi jak najlepszy plan na 2016 rok:) Spójny z tym, czego sobie i każdemu z Was najbardziej życzę. Odruchów serca, spontaniczności i prawdziwej bliskości w relacjach. Pamiętania o tym, że jedynie to, co uduchowione, jest w stanie przetrwać. I bycia. Bycia bardziej.

Z takim podejściem podróż przez 2016 rok zapewne będzie piękniejsza 🙂

#fela

  One thought on “być bardziej

  1. 27 stycznia 2016 o 10:43 pm

    Też mogłabym sobie tego życzyć!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: