zwyczajnie

Znajduję się właśnie w samym środku tego dziwnego zamieszania, jakie zazwyczaj pojawia się na skutek przeczytania wybitnej książki, tudzież obejrzenia filmu, który wywiera na nas niesamowite wrażenie. Przydarzyło mi się to drugie. Niewinnie zapowiadający się seans przeniósł mnie gdzieś daleko… I jest mi tu tak dobrze, że nie zamierzam wracać do przedseansowej rzeczywistości;) Ale zacznijmy od początku.

Obejrzałam „Boyhood”. Film tak wielowymiarowy i poruszający tak dużo istotnych zagadnień, że gdybym pokusiła się o napisanie o nich wszystkich, miałabym zapewnioną pracę na kilka miesięcy;) Daruję Tobie, Drogi Czytelniku, tak wnikliwe jego roztrząsanie, ale jeden wpis odnośnie filmu po prostu musi się tu pojawić. Przemilczenie, pominięcie go, byłoby dalece idącym nietaktem.

Film jest niezwykły. Przedstawia losy bohatera, który dojrzewa na oczach widza. Poznajemy go, gdy ma kilka lat, rozstajemy się z nim u progu dorosłości. Obserwujemy jak zmienia się on, jak zmieniają się poszczególni członkowie jego rodziny, jak na przestrzeni tych kilkunastu lat zmienia się świat, w którym wszyscy żyjemy. Najbardziej niezwykłe jest jednak to, że w trakcie trwającego niespełna trzy godziny seansu, widzimy prozę życia bohaterów, a po wyjściu z kina łapiemy się na tym, jak niezwyczajna jest przedstawiona w filmie zwyczajność…

„Boyhood” dotknął bardzo wielu spośród moich strun. Niektóre ledwie musnął, innymi solidnie szarpnął i te właściwie do dziś nie przestają drgać… Jest wyjątkowy, jest mądry, jest głęboki. Daje do myślenia- najwięcej mi jako matce. Uwielbiam filmy, które pozwalają mi spojrzeć na świat oczami dziecka. Raz jeszcze przypomnieć sobie, jak inna jest to percepcja od tej dorosłej. Zobaczyć więcej, lepiej zrozumieć zarówno dziecko, jak i jego sposób patrzenia na świat. Zwrócić uwagę na  detal- często nawet niezauważany przez nas, dorosłych, a tak bardzo istotny dla dziecka. Na słowo. Rzucone na wiatr, tak tylko powiedziane, jedno z tysięcy, jakie codziennie wypływają z naszych ust, zapomniane w okamgnieniu. Przez nas, dorosłych oczywiście. Przez dziecko potraktowane bardzo serio, raniące, gdy nie doczekuje się realizacji.

Chcę tam zostać:) W klimacie rodzinnego ciepła, którego brakuje w co drugiej „pełnej” rodzinie, a Mason (grany przez Ellara Coltrane’a), którego rodzice są po rozwodzie, ma go pod dostatkiem. W klimacie bliskości, poszukiwania prawdy o sobie, o życiu, o świecie. Zadawania pytań o to, jaki jest sens, dokonywania prób i popełniania błędów. W klimacie akceptacji swojego dziecka dokładnie takim, jakie ono jest, ale też akceptacji siebie, swojego zagubienia w świecie, w którym nic nie jest czarno- białe. W klimacie odchodzenia od tego, co nam nie służy, mimo, że kompletnie nie wiemy, co będzie dalej. I dążenia do tego, by mimo wszystko było jak najlepiej. W klimacie mądrze pojmowanej troski, miłości, piękna. ZWYCZAJNOŚCI!

Let me go
I don’t wanna be your hero
I don’t wanna be a big man
Just wanna fight with everyone else

Your masquerade
I don’t wanna be a part of your parade
Everyone deserves a chance to
Walk with everyone else…

Zanurzam się w tym tekście (fragm. „Hero”, Family of the Year), odnajduję to, co sama czuję i w zgodzie z czym swoją ścieżką chcę podążać… Zwyczajnie, bez zbędnych, spinających pośladki oczekiwań. Za to z radością w sercu i spokojem na umyśle;) I wiesz, jest bardzo duża szansa, że droga ta nie doprowadzi mnie do zawrotnej kariery, zwycięstwa w konkursie Blog Roku (sic!:))), do furmanki pieniędzy i willi z basenem- cóż, nie taki mój cel. Jeśli jednak podążając nią zbuduję głębokie, wartościowe relacje z moimi dziećmi, innymi ludźmi i otaczającym mnie światem, to uznam to za największy życiowy sukces.

Zwyczajnie 🙂

Pięknego weekendu,

K.

  One thought on “zwyczajnie

  1. agata
    12 września 2014 o 5:28 pm

    I tego ci kochana życzę z całego serca!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: