przesiewamy

„Potrzeba dwóch lat, aby nauczyć się mówić; pięćdziesięciu, aby nauczyć się milczeć…”. Nie sposób nie zgodzić się z Ernestem Hemingway’em. Zanim jednak dobiegnę pięćdziesiątki i na dobre opanuję sztukę milczenia, opowiem Wam o trzech sitach. Prawdziwe to bowiem, dobre i konieczne zarazem;)

Do mądrego Sokratesa przybiegł ktoś wzburzony i rzekł:
„Posłuchaj Sokratesie, tego, co ci muszę powiedzieć
jako twój przyjaciel…” „Stój, zaczekaj – przerwał mędrzec.

– Czyś przesiał to, co mi chcesz powiedzieć przez trzy sita?”
„Jakie to sita?” – zapytał przybyły ze zdziwieniem.
„Tak, drogi przyjacielu, przez trzy sita! Zobaczymy,
czy to, co mi zamierzasz oznajmić, przejdzie przez te trzy sita.
Pierwszym sitem jest prawda.

Czy sprawdziłeś, czy to, co chcesz mi opowiedzieć, jest prawdą?”
„Nie, tego nie sprawdziłem, ja tylko słyszałem i…”

„A więc tak. W takim razie może sprawdziłeś to sitem dobroci?
Skoro nie wiadomo, czy to prawda, może jest to przynajmniej dobre?”
Rozmówca stwierdził, ociągając się:
„Nie mogę powiedzieć, aby to było dobre, przeciwnie”.

„Hm, hm! – przerwał mu mędrzec. – Skoro tak, to zastosujemy
trzecie sito: czy uważasz za konieczne opowiadać mi o czymś,
co ciebie samego tak podnieca?”
„Nie, nie uważam tego za konieczne…” „W takim razie
– uśmiechnął się mędrzec – skoro to, co chcesz mi opowiedzieć,
nie jest ani prawdziwe, ani dobre, ani konieczne,
zapomnij o tym i nie obciążaj samego siebie ani mnie takimi rzeczami.”

Dobrze pamiętam moje pierwsze spotkanie z tym opowiadaniem:) Skłoniło mnie do uważnego przyjrzenia się temu, co mówię i wnioski mocno mnie zdziwiły. Okazało się, że większość treści należało zapomnieć i nikogo nimi nie obciążać…

Z czasem zabieranie sit na spotkanie z każdym kolejnym dniem weszło mi w krew. Pomagają nie wdawać się w plotki, stronić od rozmów „o niczym”, okiełznać nadmierną gadatliwość, a co za tym idzie uniknąć wielu problemów, konfliktów, nieporozumień. Zdarza mi się, rzecz jasna, o  nich zapomnieć, zgubić gdzieś w biegu, wśród zgiełku; gdy tylko jednak zauważam, że któregoś zabrakło- szukam, znajduję, staram się więcej z rąk nie wypuszczać.

Zachęcam Was do ich używania. Poprawa jakości życia gwarantowana 🙂 To jak będzie, przesiewamy?

Wakacyjnie pozdrawiam,

K.

  One thought on “przesiewamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: