Dzieci Wolności

Wyborów sprzed dwudziestu pięciu lat nie mogłam potraktować poważnie. Dla sześcioletniej dziewczynki wrzucenie kawałka papieru do urny było zapewne dobrą zabawą, niczym więcej. Nie byłam świadoma ani ich wagi, ani tego, jak wielki wpływ będą miały na moje dalsze losy. Tak moje, jak i każdego z nas.

Puste półki i kolejki przedstawiciele mojego pokolenia znają głównie z rodzinnych przekazów. Sami nie pamiętamy wiele. Jesteśmy Dziećmi Wolności, świadkami historii, obserwatorami gigantycznych zmian. Nowocześni, otwarci na świat, często bardziej od naszych rodziców wykształceni, odważni, obyci. Mamy możliwości, o jakich nasi dziadkowie mogli jedynie pomarzyć. Dostaliśmy dużo, jest się z czego cieszyć.

Pisząc te słowa siedzę w samym sercu Warszawy, z radością przyglądam się Obchodom 25-lecia Wolności. Słucham przemówień Prezydenta Polski, chwilę później Prezydenta Stanów Zjednoczonych, który zachwyca się naszym krajem, chwali za gospodarczy postęp, sukcesy. Na tym polu mamy ich rzeczywiście sporo. Jesteśmy dużo zamożniejsi niż u progu lat dziewięćdziesiątych, mamy upragniony dobrobyt. Dość mocno uderzył do naszych głów, upoił konsumpcjonizmem, mało mówi się jednak o tym, jak srogi wystawia rachunek…

Dzieci Wolności płacą dziś wysoką cenę za lata dziewięćdziesiąte. Lata, w których nasi rodzice zachłystywali się ekonomiczną wolnością i wszystkim tym, co przyniosła, tracąc z pola widzenia nas samych. Lata, w których nad wyraz często „mieć” brało górę nad „być” i było przy tym naprawdę wymagające. Zajęło zaszczytne pierwsze miejsce na liście priorytetów- Dzieci Wolności były zbyt słabe, by móc z nim konkurować. Grzecznie schodziły na dalszy plan, nie chciały zaprzątać kochanym rodzicom ich zajętych pogonią za „mieć” głów. I dziś, gdy na wielu z nas z jasnego nieba sypią się gromy, gdy wytyka nam się liczne braki, nieumiejętności budowania relacji, rozwiązłość i słabość, zaiste nietrudno przychodzi mi zrozumienie, z czego taki stan rzeczy wynika…

Zdarza mi się pokłócić z taką wolnością. Z kryzysem rodziny, brakiem autorytetów, który po śmierci Jana Pawła II z dnia na dzień widoczny jest coraz bardziej. Z dobrobytem, za sprawą którego wielu z nas „wyprowadziło się” na manowce. Z tym, jak wiele Dzieci Wolności łamie sobie moralne kręgosłupy, gubi się, błądzi. W parze z sukcesem gospodarczym idzie sporych rozmiarów kryzys wartości- o nim również warto dziś powiedzieć. A może o nim warto dziś powiedzieć przede wszystkim?

„Wiele […] problemów wynika z dającego się zauważyć w naszej kulturze fałszywego pojmowania wolności człowieka- jak gdyby można było być wolnym tylko wtedy, gdy się odrzuci wszelkie normy postępowania, odmówi przyjęcia wszelkiej odpowiedzialności czy nawet poskromienia własnych instynktów i namiętności. Tymczasem prawdziwa wolność oznacza możliwość nieprzymuszonego wyboru dobra. Na tym polega naprawdę ludzki sposób dokonywania wyborów w sytuacjach, jakie stawia przed nami życie- tak w sprawach wielkich, jak i małych.”

Tymi słowy przed laty o wolności mówił do nas Jan Paweł II. Jego przesłanie nie traci na aktualności. Niezmiennie, również dla naszego pokolenia może być cennym drogowskazem, pomocnym w odnalezieniu właściwej drogi, gdy zaczynamy się gubić. Dar wolności nie jest łatwym darem. Jest wymagający, nieustannie każe nam balansować pomiędzy dobrem a złem, wybierać. Kosztuje i zapewne każdy z nas płaci za niego jakąś cenę. Warto jednak pamiętać, że właściwego używania wolności można i trzeba się nauczyć. Jeśli solidnie się do tego przyłożymy, to jest duża szansa na to, że nasze dzieci nie będą musiały płacić za nią tak dużych rachunków:)

Radośnie pozdrawiam,

K.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: