niech odpłyną

Być może uda mi się dzisiejszym wpisem dołożyć malutką cegiełkę do Twojego szczęścia:) Bardzo się postaram, będzie bowiem o jednej z najistotniejszych według mnie rzeczy, jakiej powinniśmy się uczyć już od przedszkola a jakoś się nie składa i summa summarum rzecz staje się dla nas jasna dużo później albo, co gorsza, nie dowiadujemy się o niej wcale. Tymczasem w prosty sposób można poprawić jakość swojego życia już od chwili, gdy zacznie zwracać się uwagę na to, o czym poniżej;)

Jako istoty myślące jesteśmy na nie skazani. Myślimy bez ustanku, czasem zbyt wiele nawet i za bardzo, co może człowieka nieźle wkurzyć i z równowagi wyprowadzić. Chciałoby się nieraz od tych myśli uciec, na co sposobów mamy w dzisiejszym świecie milion albo i więcej. I tak jedni piją, drudzy palą, trzeci topią smutki w pocie, ćwicząc za dużo i baz umiaru. Ale na szczęście można też próbować inaczej, do czego będę Was dziś z całych sił zachęcać:)

Kiedy zaczęłam przyglądać się swoim myślom dostrzegłam, że bardzo wiele jest wśród nich takich, których wolałabym w swojej głowie nie mieć. Nie chciałam jednak uciekać od nich w używki, kompulsywne uprawianie sportu, w cokolwiek. Jako, że mądra ze mnie dziewczynka, postanowiłam poszukać zdrowszych rozwiązań poradzenia sobie z tematem… Trafiłam na ludzi, dzięki którym poznałam metody kontrolowania myśli, pomocne w trudnych chwilach i byłam zaskoczona tym, że rzeczywiście dają radę:) Chętnie sięgam do nich po dziś dzień i dzielę się, niech i Wam pomagają, a co! Poniżej przedstawiam jedno z nich- może je stosować każdy, w dowolnym miejscu i czasie. Fakt, może uzależnić ale najważniejsze, że nie daje skutków ubocznych 🙂

To ćwiczenie wykonuje się z zamkniętymi oczami. Najpierw przeczytaj instrukcję, a następnie, gdy będziesz pewien, że ją zrozumiałeś, zamknij oczy i ćwicz.

Wyobraź sobie cudowny strumyk o niezbyt wartkim nurcie. Woda opływa głazy i drzewa. Płynie w dół stoku i snuje się przez dolinę. Od czasu do czasu wpada do niej duży liść i odpływa z nurtem. Wyobraź sobie, że siedzisz nad tym strumykiem w ciepły, słoneczny dzień i obserwujesz spływające liście.

Teraz uświadom sobie swoje myśli. Za każdym razem, kiedy w Twojej głowie zrodzi się myśl, wyobraź sobie, że jest ona zapisana na jednym z tych liści. Jeśli myślisz słowami, umieść na liściach słowa. Jeśli zaś bliższe są Ci obrazy, także umieść je na liściach. Ważne byś pozostawał na brzegu strumienia i pozwolił, aby liście przepływały obok Ciebie. Nie próbuj przyspieszać lub spowalniać strumienia, nie staraj się w żaden sposób zmieniać, tego co pojawia się na liściach. Jeśli liście znikną, jeśli psychicznie znajdziesz się gdzie indziej bądź jeśli okaże się, że znalazłeś się w strumieniu lub na liściu, to po prostu zatrzymaj się na chwilę i dostrzeż, że taka sytuacja miała miejsce. Zauważ ją, a potem wróć nad strumień, zobacz myśl przychodzącą Ci do głowy, zapisz ją na liściu i pozwól mu odpłynąć w dół strumienia.

Kontynuuj to ćwiczenie przez co najmniej 5 minut. Pamiętaj, by mieć przy sobie zegarek, i odnotuj, kiedy rozpocząłeś ćwiczenie. Przyda się to podczas odpowiadania na niektóre pytania. Jeżeli te instrukcje są dla Ciebie jasne, zamknij oczy i wykonaj ćwiczenie.

Jak długo wytrwałeś, zanim przechwyciła Cię jedna z Twoich myśli?

Jeśli Twój strumień płynął, ale po jakimś czasie się zatrzymał, bądź jeśli psychicznie oddaliłeś się od miejsca, w którym stałeś, opisz, co się stało chwilę przed tym, nim do tego doszło.

Jeśli nie zdołałeś wyobrazić sobie strumienia, zapisz, co myślałeś, kiedy ów obraz nie chciał powstać.

Powtarzaj to ćwiczenie regularnie, aby sprawdzić, czy z czasem uda Ci się wykonywać je lepiej, dzięki czemu strumień po prostu będzie płynął.

 (Źródło: „W pułapce myśli. Jak skutecznie poradzić sobie z depresją, stresem i lękiem.” Hayes, S. C. i Smith, S.)

ObrazekSpróbuj, poćwicz, niech niechciane myśli odpłyną. A sio! 🙂

Pięknego tygodnia, pełnego dobrych myśli,

K.

 

  One thought on “niech odpłyną

  1. Anna
    2 czerwca 2014 o 2:44 pm

    Ciekawe ćwiczenie…

    🙂 świetna zabawa szczególnie, że lubię takie klimaty 🙂 jak siedzenie nad strumykiem górskim w słoneczny ciepły dzień a dzisiejsza pogoda pochmurna akuratna na to.

    pozdrawianki

    • 4 czerwca 2014 o 7:53 am

      Cieszę się Aniu- niech służy 🙂
      Pozdrawiam!

  2. Agata
    2 czerwca 2014 o 11:54 pm

    Ćwiczenie jak dla mnie trafione w dziesiątkę, zwłaszcza, że ostatni czas sprzyja pojawieniu się różnych, często niechcianych myśli. Zdecydowanie wypróbuję to ćwiczenie następnym razem:-)

    • 4 czerwca 2014 o 7:52 am

      Niech odpływają od Ciebie jak najdalej- mam nadzieję, że szybko dojdą do wniosku, że gdzie jak gdzie, ale w Twojej głowie miejsca nie zagrzeją;) Sto buziaków na dobry dzień:*****

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: