tworzymy wspomnienia

Pochłonięta przygotowaniami do Świąt od kilku dni próbuję znaleźć czas, by coś napisać. Głowa pełna myśli ochoczo rozgląda się w poszukiwaniu chwili, by te myśli uwolnić… I oto nadeszła. Niedługa, ulotna, nie pozwoli za bardzo się rozwinąć. Mimo wszystko wykorzystam ją, by podzielić się radością. Moją własną i czyjąś jeszcze:)

Przydźwigałam wczoraj do domu wielką gałąź z baziami. Nie kilka małych gałązek, jak zawsze, ale okazałą, wielką, przynajmniej na dwa metry. Przycięłam nieco, wstawiłam do najwyższego wazonu i przyozdobiłam wielkanocnie. Uradowana coraz bardziej świątecznym klimatem mojego domu zabrałam się za tworzenie listy tego, co jeszcze do kupienia, gdy kątem oka zobaczyłam, z jakim zainteresowaniem baziom przygląda się moja córeczka. Chodzi koło nich, głaszcze i w głos cieszy się na ich widok. Radość, taka czysta, dziecięca radość, bije z jej oczu. Jeszcze długo nie odstępuje bazi na krok, wymieniając przy tym kolory powieszonych na nich jajeczek.

Patrzę na moją Tysię, na jej energię, entuzjazm- i tak mi dobrze z tym widokiem! Jej ciekawość i zachwyt nad baziami napełniają mnie radością. Jeśli myślę o szczęściu, to najczęściej wiąże się ono z chwilami, takimi jak ta. Móc widzieć radość w oczach moich dzieci, jest dla mnie szczęściem wielkim, największym.

Opisana przeze mnie scena stała się punktem wyjścia do moich przemyśleń na temat dziecięcej radości. Zaczęłam analizować, w jakich sytuacjach moje dzieci cieszą się najbardziej? Uświadomiłam sobie, że żadna zabawka nie ucieszyła Klementyny tak, jak pluskanie się w kałuży, zabawy z psem przyjaciół, ganianie za gołębiami ze starszą siostrą czy skakanie przez wzburzone fale nad morzem. Wszystkie najpiękniejsze chwile ściśle wiążą się z naturą, większość z nich nie kosztuje nawet złotówki. Fajnie mi z tą świadomością:) Dzięki niej nie skupiam się na tym, by moje dzieci miały coraz to więcej pięknych zabawek, ale staram się robić co w mojej mocy, by doświadczały jak najwięcej tak pięknych chwil. Mam nadzieję, że złożą się na kolekcję radosnych wspomnień z dzieciństwa. Tworzymy te wspomnienia właśnie teraz 🙂

 

 

Radośnie pozdrawiam,

K.

  One thought on “tworzymy wspomnienia

  1. aga
    16 kwietnia 2014 o 7:07 pm

    Przeczytałam z wielką radością .Odżyły niektóre wspomnienia. Jestem tego samego zdania.

  2. agata
    17 kwietnia 2014 o 3:03 pm

    Pięknie napisane i mam nadzieję, że jak najwięcej rodziców przeczyta ten wpis, zwłaszcza teraz, gdy okres świąteczny, tak pełen spokoju, radości i tradycji, daje niesamowitą okazję do tworzenia niezapomnianych, wspólnych wspomnień. Tego Ci, Felu, z całego serca życzę na te święta, aby wachlarz wspomnień Twojej rodzinki powiększył się o nowe, piękne chwile:-)

    • 18 kwietnia 2014 o 9:43 am

      Dziękuję Kochana, niech się spełnia:) Buziaki!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: