energia serca

Mam za sobą wyjątkowy weekend. Bardzo rozwojowy, chwilami trudny ale nawet w cierpieniu inny niż poprzednie. Dobry, dający nadzieję i wiarę w to, że wszystko dzieje się w odpowiednim czasie, wszystko dzieje się po coś.

Na sobotnie warsztaty z Renatą Dziurdzikowską czekałam od dawna. Z ciekawością, bo temat dwupunktu (którego warsztaty miały dotyczyć) był dla mnie nowy, tajemniczy i nieznany. Ale spotkanie z Renatą to nie tylko zdobycie nowej wiedzy- właściwie ledwie jej „liźnięcie”, bo temat jest tak obszerny, że jego zgłębianie zajmie mi pewnie kilka najbliższych tygodni. To przede wszystkim niepowtarzalny klimat. Niezmiennie jestem pełna podziwu dla Renaty, jej profesjonalizmu, pomysłów, spotkania z nią to wielka uczta dla ducha. Wielka acz niełatwa. Stąd moja uwaga, że spotkanie dotyczące dwupunktu nie jest dla każdego. Jest na tyle głębokie, że nie wyobrażam sobie bym mogła uczestniczyć w nim nie mając wcześniej do czynienia z rozwojem.

Metoda dwupunktowa oparta jest na odkryciach i zrozumieniu fizyki kwantowej. Wszystko w naszym świecie składa się z energii i informacji (mistycy: wszystko jest światłem i miłością), wszystko jest ze sobą powiązane i Renata sporo mówiła na ten temat. Energia podąża za uwagą i niejako dzięki temu możemy kreować swój świat poprzez to, w jaki sposób postrzegamy rzeczywistość. Chętnych do zgłębienia wiedzy na temat dwupunktu odsyłam do obejrzenia filmików nakręconych przez Frauke Kaluzinski- możecie je znaleźć na You Tube.

Niezwykle ważne w metodzie dwupunktowej jest „zejście” z poziomu umysłu do poziomu serca. Nie pierwszy raz słyszałam o energii serca, będącej potężną siłą. Wchodząc w pole serca wycofujesz siebie, pozbywasz się swojego ego, otwierając się na całą gamę jakości, jaką w polu serca można odnaleźć. Jakie są to jakości? Mądrość, spokój, miłość, radość, intuicja, otwartość, przepływ, bezinteresowność, siła, wdzięczność, błogość, obfitość, zachwyt, cisza, łagodność i wiele, wiele więcej. W sercu nie ma żadnych procesów myślowych- serce nie krytykuje, nie rywalizuje, nie ocenia. Ono cieszy się i obserwuje. Mój ulubiony cytat z „Małego księcia” mówiący o tym, że dobrze widzi się tylko sercem pasuje tu jak ulał. „Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”- dokładnie tak czuję… Serce połączone jest z prawą półkulą mózgu, która funkcjonalnie odpowiedzialna jest za kreatywność, wyobraźnię, sztukę, intuicję, przestrzeń, muzykę. Ale dzisiejszy świat gloryfikuje lewą półkulę, dzięki której myślimy analitycznie, wnioskujemy. Pisanie, język, logika, liczenie- wszystko to jest jej domeną. Uśmiechnęłam się od ucha do ucha, gdy Renata nazywała lewą półkulę półkulą małpy i przytoczyła w związku z tym anegdotę o małpie zamkniętej w klatce. Mój uśmiech wziął się stąd, że zdecydowanie lepiej czuję się używając prawej półkuli. Połączona z sercem potrafi zdziałać cuda:))) W tym wypadku cuda kwantowe;)

Jesteśmy jako ludzkość świadkami wielkiego przełomu. Globalny wzrost świadomości może poskutkować tym, że- jak pisze Carl Sandburg- „Pewnego dnia ogłoszą wojnę, lecz nikt nie przyjdzie”. Kiedy w sobotę mówiła o tym Renata, pomyślałam, że ta wizja jest raczej mało realna. No właśnie, pomyślałam. Odezwała się moja lewa półkula;) A ja wolę prawą. Wolę więcej czuć a mniej analizować, bardziej doświadczać niż logicznie uzasadniać. Patrzeć sercem, bo najważniejsze rzeczywiście jest dla oczu niewidoczne…

Z serca i gorąco pozdrawiam 🙂

K.

  One thought on “energia serca

  1. Anna
    11 lutego 2014 o 9:19 pm

    ciekawe 🙂 hm bardzo ciekawe…filmiki oglądnęłam. Prosta metoda 🙂
    Teraz wiem jak to zrobić :)…zejść na dół.

    dzięki

    • 12 lutego 2014 o 6:57 am

      prosta i skuteczna 🙂 pięknego dnia Aniu, pozdrawiam:)

  2. Kinga
    12 lutego 2014 o 10:00 am

    Bardzo, bardzo ciekawy post 🙂 Misja na dzisiaj – zagłębić się w tę metodę!

    I ja również zdecydowanie wolę tę moją prawą półkulę! A po przeczytaniu tego postu już wiem, że będę ją pielęgnować z całych sił! Tym bardziej, że świat ciągle skupia się na analizowaniu, liczeniu, wszystko musi być logiczne i chłodno skalkulowane. A tak jak pięknie Felu podsumowałaś cytując jedną z moich ulubionych książek,że „najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”.

    Życzę Ci i sobie samej tej otwartości serca.
    Z ciepłymi pozdrowieniami,
    Kinga.

    • 12 lutego 2014 o 2:13 pm

      Dziękuję 🙂 Niesamowite jest to, że w świecie tak zdominowanym przez „lewopółkulowców” coraz częściej trafiam na tych, którzy jednak wolą prawą;) I tak mi się to podoba:))))
      Ściskam Kingo i kibicuję Twojej prawej półkuli i mądrości serca:)
      #fela

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: