Miesiąc: Luty 2014

ferie

Mam ferie:))) A właściwie mają je moje dzieci, a ja mam z tego powodu całą masę radości. Precz budzikom, porannej gonitwie i wieczornemu odrabianiu lekcji! Jest woooooolniej, spokojniej, przyjemniej… Wreszcie można się sobą nacieszyć, można się „nabyć” i to w feriach, świętach tudzież wakacjach lubię zdecydowanie najbardziej.

Chwilo trwaj! Zwłaszcza na skąpanych w słońcu stokach- potrwaj trochę dłużej… Pozwól się sobą rozkoszować, przynieś dolce far niente w południe i cudowny smak gęstej, gorącej czekolady, wypijanej pomiędzy kolejnymi zjazdami. Nakarm mnie włoskim słońcem, cudownymi krajobrazami i świeżym, górskim powietrzem. Hmmmm… Uwielbiam:) Jeszcze tylko pakowanie- za którym dla odmiany nie przepadam- i ruszamy:)

Tylko Ty, Planeto, poszłaś chwilowo w odstawkę… Ale wrócę do Ciebie po moich włoskich wakacjach wypoczęta, zrelaksowana, z naładowanymi bateriami i nową porcją pomysłów 🙂

Tymczasem zostawiam Cię w wyborowym towarzystwie Al Bano i piosenki, która wiele lat temu stała się moim znakiem rozpoznawczym;)

A presto!

#fela

zakochanie

Tak sobie myślę, że ten kto wymyślił Walentynki (które tak niewiele mają dziś wspólnego ze świętym Walentym i jego wspomnieniem), chyba nigdy nie był zakochany… Mając w pamięci swoje zakochanie- zdecydowanie bez pamięci;),  na zabój, z motylami wielkości co najmniej pterodaktyla i o sile huraganu, zapewniam, że Dzień Zakochanych nie był mi do niczego potrzebny- miałam go co dzień. Każdy…

energia serca

Mam za sobą wyjątkowy weekend. Bardzo rozwojowy, chwilami trudny ale nawet w cierpieniu inny niż poprzednie. Dobry, dający nadzieję i wiarę w to, że wszystko dzieje się w odpowiednim czasie, wszystko dzieje się po coś. Na sobotnie warsztaty z Renatą Dziurdzikowską czekałam od dawna. Z ciekawością, bo temat dwupunktu (którego warsztaty miały dotyczyć) był dla mnie nowy, tajemniczy i nieznany.…

wystarczająco dobra matka

Mit Matki Polki powoli odchodzi do lamusa. Ku mojej uciesze polskie matki coraz rzadziej wybierają rolę uciemiężonej ofiary, znacznie częściej za to mają na uwadze nie tylko dobro dziecka, ale i swoje własne. Świadomość tego, że szczęśliwa matka ma wielkie szanse wychować szczęśliwe dziecko, jest coraz bardziej powszechna, co dobrze wróży przyszłości naszego narodu… Powiało patosem;) Rola matki to dla…

między siostrami

Sobotni wieczór spędziłam w kinie w doborowym towarzystwie mojego męża. Wybraliśmy się na film, o którym słyszałam wiele dobrego i który bardzo chciałam zobaczyć. „Sierpień w hrabstwie Osage” obejrzałam z przyjemnością, ku mojemu zaskoczeniu nie przytłoczył mnie i (choć spodziewałam się ciężkiego kalibru dramatu) wyszłam z kina w naprawdę dobrym nastroju. Może dlatego, że takie wychodne w sobotni wieczór z…

%d blogerów lubi to: