jeden kij, dwa kije

W mojej absolutnie ulubionej „Biegnącej z wilkami” przeczytałam krótką historyjkę pod nazwą „Jeden kij, dwa kije”. Mówi ona o pewnej mądrości przekazywanej z pokolenia na pokolenie i postanowiłam dziś Wam ją opowiedzieć…

W opowieści stary człowiek umiera i wzywa do siebie rodzinę. Każdemu ze swych potomków, żonom i krewnym daje po krótkim grubym kiju. 

– Przełamcie kij na pół – nakazuje im.  Wszyscy z wysiłkiem przełamują swoje kije.

– Tak to jest, kiedy człowiek jest sam i nie ma nikogo. Można go łatwo złamać.

Stary człowiek wręcza następnie rodzinie jeszcze jeden kij i mówi:

– Oto, jak macie żyć, kiedy ja odejdę. Złóżcie kije razem po dwa i po trzy. A teraz przełamcie te wiązki na pół.

Nikt nie potrafił przełamać kijów w tej liczbie. Stary człowiek się uśmiechnął.

Kiedy trzymamy się drugiego człowieka, jesteśmy silni. Kiedy jesteśmy z ludźmi, nie można nas złamać.

Asia wyniosła z domu nieco inny przekaz… Ludzie są źli- trzeba na nich uważać. Ranią, oszukują, nie można im zaufać. Najlepiej trzymać ich na dystans. Miała być niezależna, samodzielna, świetnie sobie ze wszystkim radzić. Sama. Tak jak jej mama, licząca tylko na siebie i tylko sobie ufająca. Wszystko najlepiej wiedząca- łącznie z tym, kto nie jest odpowiednim towarzystwem dla jej córki. Tylko ze sprecyzowaniem tego, kto mógłby być dobrym, miała nie lada problem… Sporo czasu zajęło Joasi „odczarowanie” tego przekazu. I bynajmniej nie zamierzała kurczowo trzymać się drugiego człowieka, uwieszać się na nim, czy jak bluszcz go oplatać. Nie chciała się od nikogo uzależniać. Ale wsparcie, które dostała od ludzi, było bezcenne. Dzięki temu zmiana okazała się możliwa. I choć w dalszym ciągu nie mogła liczyć na swoją biologiczną rodzinę, to znalazła przyjaciół, na których pomoc może liczyć w każdej sytuacji. Odkryła, że w grupie to dopiero jest siła:))) Jest MOC!

Bardzo lubię opowiadanie o kijach… Jego symbolika jest według mnie fenomenalna i często się do niej odwołuję. Przemycam ją nawet moim dzieciom w opowiadanych im bajkach:) Mam nadzieję, że i Ty weźmiesz z niej coś dobrego dla siebie, dla innych 🙂

Ciepłe pozdrowienia w ten mroźny, styczniowy dzień,

K.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: