mam terapeutę

Od pewnego czasu z uwagą przyglądam się akcji „Mam terapeutę”, zainicjowanej przez Naukowe Koło Psychoterapii działające przy SWPS w Warszawie. Inspiracją do jej powstania była amerykańska kampania „I Have a Therapist„, której celem jest przełamanie tabu, jakie wiąże się z psychoterapią. Kampania ruszyła pod koniec ubiegłego roku i mam nadzieję, że przyczyni się do popularyzacji psychoterapii w naszym kraju.

Dlaczego należy ją popularyzować? Z wielu względów. Jednym z nich jest oczywiście fakt, iż blisko 8 mln Polaków ma mniejsze lub większe zaburzenia psychiczne (jak wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie), a stygmatyzacja osób korzystających z usług psychoterapeutów niestety jest ciągle bardzo powszechna. Jak Polska długa i szeroka, jak wykształcona, coraz bardziej nowoczesna i ze światem obyta, tak cały czas pokutuje w niej przekonanie, że do psychologa, psychoterapeuty czy psychiatry chodzą tylko „wariaci”. Chorzy psychicznie, „stuknięci”, krótko mówiąc- rzecz to wyłącznie dla świrów. Zatem skoro nie chcesz, by za takiego Ciebie uznano- siedź cicho i nie wychylaj się z takimi pomysłami, co to by pójść, porozmawiać, poszukać pomocy.

Niejednokrotnie dawałam wyraz temu, że jestem wielką fanką psychoterapii. Według mnie nie jest ona dobrym rozwiązaniem jedynie dla owych 8 mln Polaków… Może ona być dobrym rozwiązaniem właściwie dla każdego i nie jest to tylko moje widzimisie;) Scott Peck- znakomity amerykański psychiatra, myśliciel i terapeuta w „The road less traveled” tematowi psychoterapii poświęca sporo miejsca. Pozwolę sobie zacytować fragment: „Skuteczna psychoterapia jest często lekceważoną, choć ze wszech miar uzasadnioną drogą na skróty, zmierzającą do rozwoju osobowości. Jej słuszność kwestionuje się, między innymi mówiąc: „Obawiam się, że psychoterapia to coś w rodzaju protezy. Nie chcę się od niej uzależniać”. Takim stwierdzeniem maskujemy zwykle dużo ważniejsze obawy. Psychoterapeuta nie jest w większym stopniu protezą niż gwoździe i młotek w trakcie budowy domu. Można zbudować dom bez młotka i gwoździ, ale czy da się w nim mieszkać? Czy stolarz ma przez to narzekać na uzależnienie od młotka i gwoździ? Podobnie jest z rozwojem osobowości: można ją osiągnąć przy pomocy psychoterapii, lecz może to być proces męczący, długotrwały i trudny. Warto posłużyć się dostępnym narzędziem, które go skróci”. (przekład- Cezary Urbański, Zysk i S-ka)

Konflikty wewnętrzne, lęki, trudności, jakich doznajemy w kontaktach z innymi, nie są domeną wyłącznie osób cierpiących na wszelkiego rodzaju zaburzenia psychiczne. Doświadcza ich (w mniejszym bądź większym stopniu) każdy z nas. I kiedy pytają mnie;), jak dojść do ładu z własnym wnętrzem, odpowiadam, że nie ma na to lepszego sposobu, niż psychoterapia właśnie:) Proces ten stanowić może bardzo piękną, choć z pewnością niełatwą, podróż wgłąb siebie. Może w znacznej mierze poprawić jakość życia, zwiększyć poziom odczuwanego szczęścia, pomóc nam w dogadaniu się z sobą samym, co niewątpliwie stanowi fundament dobrego, harmonijnego życia. O korzyściach wynikających z psychoterapii mogłabym mówić godzinami;) Ale jest też kilka zagrożeń z nią związanych, dlatego warto solidnie się do niej przygotować; wiedzieć, na co zwrócić uwagę szukając terapeuty i później, pracując z nim. Na stronie http://www.mamterapeute.pl możemy znaleźć szereg ważnych i przydatnych informacji a także linki do stron, które również poszerzą naszą wiedzę na ten temat. Całej kampanii mocno kibicuję i mam nadzieję, że przyniesie wiele dobrego naszemu społeczeństwu:) Tymczasem życzę Wam pięknego, harmonijnego dnia i jak zwykle ciepło pozdrawiam:)

K.

 

  One thought on “mam terapeutę

  1. Anna
    7 stycznia 2014 o 7:55 pm

    witam Felu ..link nie działa ..serwera nie może odnaleźć.

    pozdrawianki

    • 8 stycznia 2014 o 6:47 am

      dziękuję za uwagę- teraz powinno być ok;)

  2. Anna
    7 stycznia 2014 o 8:32 pm

    W sprawie terapii to mogę powiedzieć, że owszem bardzo pomocna jest w przejściu przez trudną sytuację. Jest ogromnym wsparciem lecz zawiodłam się na osobie terapeuty. Gdy podjęłam decyzję walki o godność i prawdę, zostawiła mnie tylko dlatego żeby nie mieć kłopotów zawodowych.
    Terapeutka znana, uznana,publikująca, wykładowca, działająca nieodpłatnie w poradni katolickiej.

    • 8 stycznia 2014 o 6:45 am

      z terapeutami jest tak, jak z przedstawicielami każdego zawodu- są bardzo dobrzy ale i bardzo słabych można spotkać… pozdrawiam:)

  3. Agata
    8 stycznia 2014 o 10:48 am

    jestem zdecydowaną zwolenniczką całej akcji i nie sądzę, żeby było coś wstydliwego w mówieniu o własnej terapii. Sama mam za sobą kilka, czasem bardzo trudnych, doświadczeń terapeutycznych i każde z nich dało mi niesamowitą informację zwrotną dotyczącą mojego życia, związków z innymi, funkcjonowania w świecie zawodowym. Owszem, czasem były to informacje trudne do przełknięcia, niektóre z nich przetrawiam do tej pory, ale nawet przez moment nie żałowałam podjętej pracy i kosztów. Mam świadomość, że dzięki temu zyskałam większą władzę na swoim życiem i w mniejszym stopniu jestem marionetką oczekiwań i wymagań innych.

    • 8 stycznia 2014 o 11:42 am

      pięknie napisane!!! serdecznie pozdrawiam:)

  4. Anna
    8 stycznia 2014 o 1:43 pm

    Witaj Felu
    Tak, wiem, z terapeutami jest tak, jak z przedstawicielami każdego zawodu.
    Wybrałam starannie prywatną indywidualną terapię i co do terapii nie mam zastrzeżeń lecz
    😀 po terapii, spotykając się się z takim zachowaniem człowieka terapeuty jako człowieka kiedy zgadza się pomóc lecz tego nie robi wychodzi, że …:D mam podjąć terapię
    w kierunku umów. Być może zbyt poważnie traktuję umowy ? 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: