marzycielka z gór

Są takie wiersze, baśnie, opowiadania, które robią na mnie duże wrażenie. Jednym z nich jest „Marzycielka z gór”, autorstwa Mary Oliver- amerykańskiej poetki, pisarki. Według mnie bardzo dobrze wpisuje się w klimat moich wczorajszych rozważań… Zapraszam do lektury:)

„Nie obchodzi mnie, jak zarabiasz na życie. Chcę wiedzieć, za czym najgłębiej tęsknisz i czy ośmielasz się marzyć o spełnieniu. Nie obchodzi mnie, ile masz lat. Chcę wiedzieć, czy pozwolisz, by świat uznał Cię za szaloną i pogonisz za miłością, za marzeniem, za przygodą, która przywróci Ci życie.

Nie obchodzi mnie, jakie planety masz w kwadraturze do księżyca. Chcę wiedzieć,czy sięgnęłaś głębi swego smutku, czy pozwoliłaś, by otworzyły cię zdrada i kłamstwo, czy też zamknęłaś się w lęku przed nowym bólem.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz znieść ból, mój albo swój – nie próbując go ukryć, pomniejszyć, ani złagodzić.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz żyć w radości, mojej albo swojej – czy potrafisz zapamietać się w tańcu i pozwolić, by wypełniła cię ekstaza po koniuszki palców. Nie zapominając o ostrożności, realiźmie i ograniczeniach, przed jakimi stoi człowiek.

Nie  obchodzi mnie, czy twoja historia jest prawdziwa. Chcę wiedzieć, czy potrafisz rozczarować kogoś, aby pozostać wierna swojej prawdzie;

Czy potrafisz znieść oskarżenie o zdradę i nie zdradzić własnej duszy; Czy potrafisz być niewierna, a przez to godna zaufania.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz dostrzec piękno, nawet jeśli nie jest ono ładne, każdego dnia – i na nim właśnie oprzeć swoje życie.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz znieśc porażkę, moją albo swoją i nadal, stojąc u brzegów jeziora w srebrnej pełni, wołać do księżyca: Tak!

Nie obchodzi mnie, gdzie mieszkasz, ani ile masz pieniędzy. Chcę wiedzieć,  czy potrafisz wstać po nocy pełnej grozy i rozpaczy, słaba i poraniona aż do kości i zrobić to, co należy zrobić, by nakarmić dzieci.

Nie obchodzi mnie kogo znasz, ani jak się tu dostałaś. Chcę wiedzieć, czy potrafisz usiąść ze mną w ogniu i nie cofnąć się.

Nie obchodzi mnie, co, gdzie i z kim studiowałaś. Chcę wiedzieć, co cię podtrzymuje od wewnątrz, kiedy wszystko inne zawodzi.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz być sama ze sobą i czy prawdziwie odpowiada ci to towarzystwo w chwilach pustki.”

Jak Wam się podoba „Marzycielka”? Odnajdujecie w niej swoje marzenia, tęsknoty, plany? Czy udaje się Wam godzić je z obowiązkami, z wychowywaniem dzieci? Mnie „Marzycielka” zawsze skłania do wielu refleksji. Jest według mnie kwintesencją tego, co w „Biegnącej z wilkami” Clarissa Pinkola Estes określa mianem „Dzikiej Kobiety”, ze wszystkimi jej pragnieniami, z jej ukrytą dziką naturą. Czy w dzisiejszych realiach łatwo jest Wam, Drogie Kobiety, żyć w zgodzie z dziką naturą? Według mnie nie jest to proste ale chętnie poznam Wasze zdanie:)

K.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: