jest tylko jedna z nas

Przed kilkoma miesiącami uczestniczyłam w warsztatach z Renatą Arendt – Dziurdzikowską, których tematem przewodnim była kobiecość. Podczas tych warsztatów usłyszałam zdanie, z którym na początku w ogóle się nie zgadzałam, a brzmiało ono tak: „Jest tylko jedna z nas”. Jeśli dobrze pamiętam, to jego autorką jest Angelika Aliti, niemiecka filozofka, pisarka.

Moją pierwszą reakcją na usłyszane słowa była kompletna niezgoda. Bo przecież dotychczas tak bardzo pielęgnowałam swoją indywidualność, hołdowałam niepowtarzalności, a nagle słyszę, że „jest tylko jedna z nas”? Brednie! -pomyślałam:) Było nas w tej sali pewnie ze trzydzieści kobiet: wysokich, niskich, grubych, chudych, rudych i blondynek, pań prezesek warszawskich korporacji i tych niepracujących nigdzie. Intelektualistek i rzemieślniczek, każda inna przecież, o poglądach też skrajnie różnych zazwyczaj… A tu z ust tak wyjątkowej według mnie kobiety pada zdanie, że właściwie to wszystkie jesteśmy takie same. Szok.

Ale czasem jest tak, że usłyszane słowa nie dają mi spokoju. Dzielę włosa na czworo, rozmyślam, na wszystkie strony rozpatruję. Tak było i w tym przypadku.. Początkowa niezgoda i zaprzeczanie pod wpływem czynionych przeze mnie obserwacji zaczęło się ulatniać. Przyglądałam się bliskim mi kobietom, zarówno tym żyjącym, jak i tym, których już nie ma. Ilość podobieństw, jakie zauważałam, zrobiła na mnie ogromne wrażenie. „Doświadczamy jednego losu”- mówiła Renata. Coraz trudniej było się z tym nie zgodzić. Pomyślałam o moich przyjaciółkach, koleżankach, kobietach tak różniących się wyglądem, mówiących różnymi językami, a jednak- na poziomie ducha- takich samych.

Świadomość tego otworzyła mi oczy na wiele aspektów kobiecości. Zaczęłam się zastanawiać, w jakim miejscu jesteśmy dziś my, Polki… Czy szanujemy swoją kobiecość, doceniamy ją? Czy przypadkiem nie zatracamy jej coraz chętniej „wchodząc w męskie buty”? Rywalizacja wśród „korpo-kobiet” jest zakrojona na tak szeroką skalę, że momentami staje się to wręcz niesmaczne. Gdy patrzę wstecz na doznane w moim życiu krzywdy, to zauważam, że mężczyźni krzywdzili mnie zdecydowanie rzadziej niż kobiety…

A przecież tak dużo możemy sobie dać nawzajem, tak wiele możemy się od siebie nauczyć. I nie potrzeba do tego równouprawnienia, parytetów ani innych uregulowań prawnych. Niezbędna jest natomiast samoświadomość, znajomość swojego „królestwa”, życie w zgodzie ze sobą, w prawdzie. Wtedy między kobietami dochodzi do rzeczy pięknych, niezwykłych. Zamiast rywalizacji jest wzajemne wspieranie się, kibicowanie, pomaganie sobie nawzajem.

Na warsztatach każda z nas zastanawiała się, w jakich sytuacjach czuje się silną kobietą. Warto zadać sobie pytanie: co sprzyja mojej kobiecości? Co mogę zrobić, żeby wzmocnić swoją kobiecą siłę? Wreszcie co robić przestanę, z czego zrezygnuję by jej sprzyjać.

A co Wy sądzicie o kobiecości w dzisiejszym wydaniu? Bardzo jestem ciekawa Waszego zdania- nie tylko kobiet:) Panów również. Zachęcam Was do komentowania, dyskusji, podzielenia się swoją opinią na ten temat.

K.

  One thought on “jest tylko jedna z nas

  1. Aga
    24 listopada 2013 o 7:56 pm

    Kobiecosć zabiera mi ciągłe zapracowanie,praca w stresie.W wielu przypadkach muszę być bardziej męska i stanowcza niż pracujący ze mną mężczyżni.Wydaje mi się że łatwiej być kobietą gdy się się jest wypoczętą ,zrelaksowaną. Kobiecośc kojarzy mi się z delikatnością, powolnością, zadumą,a jednocześnie z wewnętrzną siłą + oczywiście kobiecy wizerunek .

    • 24 listopada 2013 o 9:35 pm

      w stresie często zapominamy o kobiecości, ale nawet wtedy jest ona naszym największym atutem:))) ciepło pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: