moc wdzięczności

Nawiązując do mojego wczorajszego wpisu, postanowiłam dodać jeszcze kilka słów o wdzięczności… Odkrycie tego, jak ogromna jest MOC wdzięczności, pomogło mi bowiem przewartościować moje życie. Ale po kolei:)

Wychowałam się w rodzinie katolickiej. Odkąd sięgam pamięcią, każda niedziela wiązała się dla mnie z pójściem do kościoła. W szkole uczestniczyłam w lekcjach religii, starałam się też żyć „po bożemu” (no może za wyjątkiem szalonych czasów licealno – studenckich, które to z pobożnością nie miały wiele wspólnego;)).

Wychowana w wierze poszukiwałam Boga, próbowałam się modlić.  Ale to, co było charakterystyczne dla tych moich modlitw, to nieustanne prośby. Było ich całe mnóstwo. Jakiś czas temu odkryłam, że wszystkie moje modlitewne prośby mają swoje źródło w lęku. Wiara w ogóle została we mnie zaszczepiona właśnie przez przekaz związany z lękiem, nie z miłością. To, co zrobiłam i co bardzo mi pomogło, to „odczarowanie” negatywnego przekazu. Zbudowałam w sobie pozytywny obraz Boga, tego, który przecież przede wszystkim kocha, który jest największym dawcą miłości. I któremu mam za co być wdzięczna. Odkrycie to odegrało bardzo istotną rolę w poprawie jakości mojego życia. Nie zmieniły się okoliczności, ludzie, którzy mnie otaczają też nie są inni. Ale w moim życiu dominują teraz dobre uczucia- miłość, przyjaźń, tak wiele zawdzięczam wdzięczności…

Wyrażania wdzięczności naprawdę można się nauczyć. Czasem potrzeba do tego pomocy psychoterapeuty, ale bywa, że wystarczy sam trening wdzięczności. Mi w dostrzeganiu potęgi wdzięczności bardzo pomogły warsztaty prowadzone przez Renatę Arendt – Dziurdzikowską. Nagle okazało się, że jest w moim życiu tyle rzeczy, za które mogę być wdzięczna! Przez całe lata w ogóle ich nie dostrzegałam, całą swoją uwagę skupiając na tym, czego mi brakowało.

Warto sporządzić listę rzeczy, za które możemy być wdzięczni- komuś, losowi, Bogu, samym sobie. Każdy z nas ma za co dziękować. Kończąc zamieszczam piękny cytat i wyrażam swą ogromną wdzięczność dla Ciebie, Drogi Czytelniku- za to, że jesteś i za to, że to czytasz:)

„Wdzięczność otwiera pełnię życia. Sprawia, że to, co mamy, wystarcza. Zamienia opór w akceptację, chaos w porządek, konfuzję w klarowność. Może zamienić posiłek w ucztę, mieszkanie w dom, obcego w przyjaciela. Wdzięczność nadaje sens przeszłości, przynosi pokój dzisiaj i tworzy wizję jutra.” Melody Beattie

K.

  One thought on “moc wdzięczności

  1. agata
    11 października 2013 o 6:23 pm

    Twój nowy wpis czytam dzisiaj z uśmiechem na ustach i z łezką w oku- niech to będzie najlepszy komentarz:)

  2. Łukasz
    14 października 2013 o 6:38 am

    Zauważyłem już jakiś czas temu, że zupełnie niepotrzebnie w kościele niektórzy (oby nieświadomi) księża próbują oddziaływać na parafian poprzez budzenie lęku. Ten sam przekaz pojawia się niestety na co dzień we wszelkich mediach. W szczególności w USA widać jak poprzez wzbudzanie lęku można sterować społeczeństwem i szeroko pojętą opinią społeczną.
    Co do wdzięczności to ma ona jeszcze jeden bardzo znaczący aspekt. Dzięki niej redukujemy naszą wrodzoną podatność na pychę. Wdzięczność nie karmi naszego ego a łagodzi i rozbraja egoistyczne zapędy każdego z nas. Dziękuję za przypomnienie o wdzięczności 🙂

    • 14 października 2013 o 7:45 am

      A ja dziękuję za tak ciekawy komentarz:) I zachęcam gorąco do komentowania, dyskutowania i dzielenia się swoimi przemyśleniami. Pozdrawiam:)

  3. Ola
    29 października 2013 o 7:38 pm

    ja też jestem Wam wszystkim bardzo wdzięczna za całe dobro jakiego od Was doświadczam 🙂

    • Yangyin
      30 października 2013 o 3:04 pm

      Ja czuje wdziecznosc czytajac takie cos. Ze sa jeszcze ludzie, ktorzy dostaja cieplo. Ciesz sie z tego bardzo, bo to nie czesto sie zdarza. Widac ze jestes w pelni swiadoma tego, iz tyle w zyciu sie dostaje, ile sie samemu daje. To jest rownowaga, ktora widze ze masz. Podziwiam to.

  4. Adam
    21 stycznia 2014 o 8:49 pm

    Wdzięczność otwiera nas na pozytywne aspekty każdego zdarzenia czy rzeczy lub osób. Z czasem to postrzeganie się rozwija i zaczynamy żyć w świecie, w którym „brakuje” problemów, które napotykają podobno inni 🙂

    • 22 stycznia 2014 o 7:16 am

      tak, to zupełnie nowa jakość życia:))) pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: