mądrości przybywaj

Anthony de Mello w „Przebudzeniu” mówi o czterech krokach ku mądrości.

Pierwszym z nich jest ujawnienie negatywnych uczuć. Uświadomienie sobie istnienia negatywnych uczuć jest bardzo ważnym krokiem na drodze do dobrego życia. Negatywnych uczuć jest sporo. Generalnie można je podzielić na cztery główne kategorie: strach, wstyd, gniew smutek. I tak pod pojęciem strach kryje się między innymi nieśmiałość, lęk, ostrożność, czy niepokój, ale także zazdrość, nieufność czy zawiść. Wstyd z kolei to uczucia takie jak lekceważenie, poczucie niższości, poczucie winy, wyrzuty sumienia, utrata twarzy. Za gniewem stoi na przykład złość, frustracja, nienawiść, wrogość, niechęć, cynizm. Ostatnia kategoria to smutek, czyli między innymi ból, żalenie się nad sobą, porażka, rozczarowanie, samotność.

Negatywne uczucia są w każdym z nas. Ich istnienie jest zdrowe. Najgorsze, co można zrobić to wypieranie ich (czemu sprzyja kultura w której żyjemy i wychowanie, zwłaszcza nas- kobiet), udawanie że ich nie ma, negowanie. Kiedy już uświadomimy sobie, że owe negatywne uczucia w nas istnieją, należy zaakceptować fakt, że istnieją w nas samych a nie na zewnątrz nas. I tu dochodzimy do sedna sprawy:) Choć to momentami trudne do zrozumienia (ja sama nie raz mam z tym problem:)), to jednak okazuje się, że rzeczywistość, która nas otacza, jest najzupełniej w porządku. Problemy znajdują się jedynie w ludzkich umysłach. Sama rzeczywistość jest pozbawiona problemów i rzeczywiście, jak pisze de Mello, gdyby zabrać z Ziemi wszystkich ludzi, życie i tak trwać będzie dalej, przyroda istnieć będzie nadal. To my- ludzie tworzymy wszystkie problemy tego świata i warto zdać sobie z tego sprawę.

Nie chcę przepisywać tutaj „Przebudzenia”- nie jest to moim celem. Mogę jedynie gorąco zachęcić do jego wnikliwego przeczytania, uważam, że naprawdę warto. To, co chciałabym zrobić to zwrócić Twoją uwagę na fakt, że naprawdę nie inni są winni Twoim problemom.

Sama latami obwiniałam wielu za swoje nieszczęście. Albo za brak szczęścia- w zależności od sytuacji. Mogłabym pewnie wymieniać godzinami kogo i za co;) Uświadomienie sobie tego, że w każdej sytuacji konfliktu powodem jesteśmy po części my sami, z pewnością nie jest miłe. Ale świadomość ta jest darem- dzięki niej życie staje się dużo prostsze:)

Zwykle myślimy, jakie życie byłoby piękne gdyby nie… Tutaj właśnie możesz wymieniać wszystkie osoby, które tak bardzo Cię unieszczęśliwiają. Zastanów się jednak, co by było, gdybyś w każdym konflikcie próbował popracować nad „swoją pięćdziesiątką”. Co to takiego? W każdym sporze- czy to małżeńskim czy innym, każda ze stron ma swoje pięćdziesiąt procent udziału. Może warto wziąć sobie ten fakt do serca i pracować nad swoją „pięćdziesiątką?”

Pewnie, że warto;) Ja póki co polecam:)

K.

  One thought on “mądrości przybywaj

  1. basia
    9 października 2013 o 7:19 am

    Witaj-zgadzam sie całą sobą uwazam, że brak świadomości prowadzi do braku szacunku i zatracenia bliskośći do osób które sa dla nas wazne i nie tylko-przestajemy szanowac wszystkich. Dlatego,jest tyle wrogości i nienawiści-pozdrawiam

    • 10 października 2013 o 8:47 am

      Basiu, dziękuję za Twoje słowa. Niedawno usłyszałam, że nienawiść to miłość, która zachorowała. Na szczęście tą chorobę da się wyleczyć:)
      Ściskam życząc Tobie miłego dnia:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: